Między tekstem a kulturą. Z zagadnień przekładoznawstwa

15 Translatoryka – początki konstytuowania jej rozumień, zadań… Najważniejszy powód, z uwagi na który musiałem wytworzyć nową nazwę dla wyróżniania konstytuowanej przeze mnie dziedziny akademickiej pracy stanowił fakt, że (obligatoryjnym) zadaniem jej podmiotów uczyniłem nie tylko realizowanie wymienionych wyżej rodzajów pracy poznawczej (w tym naukowej), lecz także wykonywanie pewnego zakresu (akademickiej) pracy edukacyjnej. Translatorykę potraktowałem wówczas i nadal traktuję tak samo jak z reguły traktuje się wszelkie akademickie dziedziny wyróżniane za pomocą nazw typu filologia angielska, filologia romańska itd., czyli zarazem jako pewną dziedzinę (przynajmniej z założenia) nauki i jako pewną dziedzinę wyższego kształcenia. Nie wdając się w szczegóły powiem, że z istotnych powodów nie mogłem skorzystać (i nie skorzystałem) z nazw typu teoria tłumaczenia, nauka o tłumaczeniach, translatologia czy traduktologia nawet dla wyróżniania samej tylko (projektowanej wówczas) translatoryki jako pewnej dziedziny pracy poznawczej. Przede wszystkim nie mogłem i nie uczyniłem tego: • z powodu znaczeń członów tych nazw ograniczających zakres zadań poznawczych podmiotów wyróżnionych za ich pomocą dziedzin do pozyskiwania lub wzbogacania „tylko” wiedzy o tym, co wyróżnia się za pomocą takich nazw jak tłumaczenie lub translacja; • z powodu znaczenia współczynników niektórych z tych nazw typu „logia” lub „nauka”: znaczenia tych współczynników sugerują bowiem, jakoby wszelkie rozważania lub analizy realizowane albo publikowane pod ich szyldami miały charakter rozważań, analiz lub publikacji naukowych, a nawet więcej: jakoby obowiązkowo należało je jako takie traktować. A tak nigdy nie było i nadal nie jest; • ponieważ konstruowanie bądź „wymyślanie” jakiejś teorii tłumaczenia nigdy nie było i nie jest jedynym (ani nawet głównym) zadaniem dziedziny, której systematycznym wykonywaniem winny się zająć podmioty projektowanej przeze mnie dziedziny pracy poznawczej o nazwie translatoryka; • ponieważ bezzasadne jest opatrywanie atrybutem „naukowe” rozważań czy analiz dotyczących tłumaczenia/translacji lub ich rezultatów tylko dlatego, że dotyczą one tego rodzaju rzeczy jak tłumaczenie, języki czy literatura lub tylko dlatego, że są wykonywane lub zostały wykonane przez kogoś zatrudnionego w jakiejś akademickiej instytucji. Podkreślam: od samego początku projektowałem i konstytuowałem poznawczą translatorykę jako dziedzinę, której podmioty winny się „zawodowo” zajmować pozyskiwaniem (a) nie tylko odpowiedniej wiedzy teoretycznej,

RkJQdWJsaXNoZXIy MTE5NDY5MQ==